img

Australijskie ciekawostki

Większości Polaków Australia wydaje nieznanym lądem gdzieś na krańcu świata. Wiemy o niej mało. Rzadko wybieramy ją, jako cel zagranicznych podróży. Tymczasem kraj ten skrywa wiele fascynujących miejsc i może nie jednego zadziwić. Przedstawiamy kilka faktów na temat Australii, które pozwolą, choć trochę ją poznać.
Na początek polski akcent w Australii.

Największy szczyt kontynentu australijskiego nosi bliską nam nazwę „Góra Kościuszki”. Została ona nadana przez Polaka, Edmunda Strzeleckiego, który jako pierwszy odkrył ten szczyt. Australijczycy niestety nie kojarzą Góry Kościuszki z Polską. Dla nich najwyższe wzniesienie w Australii to po prostu Kozijosko Mount. Nazwa jest bardziej uproszczona i mało, kto zagłębia się w jej znaczenie.

W Australii, a dokładniej na środku australijskiej pustyni stworzone zostało podziemne miasto. Kiedy okazało się, że w tych rejonach znaleziono opale, będące najdroższymi kamieniami szlachetnymi na świecie, na pustynię zaczęli ściągać żądni bogactwa ludzie. Niestety nie wzięli pod uwagę zabójczego klimatu. W gorącym pustynnym słońcu trudno było normalnie funkcjonować. Zaczęto, więc budować domy pod ziemią, gdzie było znacznie chłodniej. Co ciekawe, podziemne domy powstają do dziś i są tańszą opcją, niż klimatyzacja. Pod ziemią znajdują się także hotele oraz kościoły!

W Australii słowo „daleko” nabiera zupełnie nowego znaczenia, a Australijczycy mają kompletnie inne podejście do odległości, niż przeciętny Europejczyk. W Australii znajduje się najdłuższe na świecie pole golfowe. Zaczyna się w Cedunie, a kończy w Kalgoriie, licząc 1365 km długości. To prawdziwe wyzwanie dla amatorów golfa. Trasa wiedzie przez pustynną nizinę Nullabor, a na jej pokonanie trzeba przeznaczyć cztery dni.

Najdłuższe pole golfowe to nie jedyny rekordzista, jeżeli chodzi o długość. Przez prawie pół Australii ciągnie się najdłuższy na świecie most, który jest dłuższy nawet od Muru Chińskiego i to dwukrotnie dłuższy! Płot nie powstał bez przyczyny. Ma oddzielać żyzne tereny, na których pasą się owce przed groźnymi dla nich dzikimi psami dingo. Każdego dnia jest on odnawiany, a wszelkie ubytki są reperowane.

Z owcami związany jest jeszcze jeden australijski rekord. W tym kraju jest ich aż 7,5 miliona. Oznacza to, że obywateli jest ponad trzykrotnie mniej, niż owiec. Biorąc pod uwagę powierzchnię kraju, gęstość zaludnienia nie może być, więc imponująca. Wynosi zaledwie trzech mieszkańców na kilometr kwadratowy.

Przeciętny Polak za stolicę Australii uznaje Sydney. To z pewnością najbardziej znane australijskie miasto. Być może ze względu na jeden z najsłynniejszych budynków na świecie, jakim jest Opera w Sydney. Dosyć znane jest także Melbourne. Jednak ani jedno, ani drugie miasto nie jest stolicą. Te funkcję posiada Canberra. Znajduje się ona mniej więcej w połowie drogi między Sydney, a Melbourne. Istnieje anegdota, że Canberra została utworzona właśnie w takiej lokalizacji, ze względu na to, że Australijczycy nie mogli się zdecydować, które z dwóch wymienionych miast uczynić stolicą.

Na sam koniec ciekawostka klimatyczna. Nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że Australia leży na drugiej półkuli. W związku z tym, gdy u nas panuje środek zimy, Australijczycy cieszą się latem. I na odwrót.

Zobacz również